Rosja na rynku sztuki  ||  Tendencje 2019

Rosja na rynku sztuki  ||  Tendencje 2019

 

XXI na rynku sztuki w Rosji

W ramach dzisiejszego tematu dostarczymy Państwu garści faktów, związanych z ostatnimi latami na rosyjskim rynku sztuki, wydatkami Rosjan na światowych aukcjach dzieł sztuki oraz sytuacji samych rodzimych dla nich artystów. Podając w dużym skrócie rys ostatnich dwóch dekad należy zaznaczyć, iż do roku 2008 rosyjski rynek sztuki posiadał obroty w wysokości 700 mln do 1 mld dolarów rocznie. Oparty był on o główne moskiewskie domy aukcyjne, a wysokie w tym czasie ceny ropy naftowej spowodowały zastrzyk gotówki u chętnych do inwestowania w sztukę. Lokowano kapitał w artystów narodowych, głównie klasycznych, których wartość r/r rosła o 20%. Kupowano przedmioty dekoracyjne i rzemiosło związane z historią carskiej Rosji, monety i znaczki. Okres ten nazywano boomem aukcyjnym, kolekcjonerskim i antykwarystycznym!

 

Należy odkrywać na nowo wszystko to, w czym można się w rosyjskiej sztuce, kulturze, muzyce, fotografii i literaturze - po uszy zakochać.

Jamie Hince

 

Przełom I i II dekady dwudziestego pierwszego wieku w Rosji to wzrost zainteresowania sztuką współczesną. Wynikało to głównie z braku ograniczeń z zakresu wwozu i wywozu dzieł sztuki, w porównaniu z obligatoryjnymi państwowymi ekspertyzami w przypadku dzieł klasycznych/narodowych. Pewne znaczące rekordy cenowe dzieł sztuki rosyjskiej w Europie Zachodniej spowodowały ożywienie wśród międzynarodowych inwestorów w sztukę. Co ciekawe, wielokrotne przebitki cen wyjściowych obrazów olejnych, przydarzały się artystom stosunkowo niszowym, nieznanym dla szerokiej publiczności koneserów malarstwa. Ówczesny boom - jak podają eksperci - wzmocnił również odczucia samych nowobogackich Rosjan, co do swoistego powrotu ich narodu do gry w geopolitycznym sensie. Wśród inwestorów rosyjskich wzrosło zainteresowanie grafiką nurtu socjalistycznego, np. plakatami propagandowymi komunizmu. Rynek sztuki jest - umówmy się że głownie w Moskwie - hierarchiczny, a w 2009 roku na 12 mln mieszkańców stolicy funkcjonowało zaledwie 200 pomiotów handlujących dziełami sztuki pięknej. Jak wyglądały kolejne lata? Otóż mimo, iż nowa elita finansowa Rosji zdołała zgromadzić imponujące kolekcje malarstwa czy rzeźby, nie przyłożyła się dostatecznie do długoterminowych strategii inwestowania w sztukę. Nadeszły konflikty, wojny i reperkusje tychże.

 

  DZIEŁA SZTUKI NA SPRZEDAŻ  |   Gennadiy Tishchenko  |  PRZEJDŹ DO ZBIORÓW GALERII FOKSAL 17 

 

Solidna pozycja - rosyjska sztuka w odwodzie

Rosyjski rynek sztuki 2019. Galeria Sztuki Foksal 17

W latach 2009-2014 rosyjscy ekspansywni kolekcjonerzy z pewnością eskalowali ceny, stosując wariant "ogromy kapitał-spektakularny zakup". Dla przykładu kilkoro z bogaczy moskiewskich zakupiło za dziesiątki milionów dolarów zestaw jaj Fabergé. Statystyki podają, że w tym okresie większość z miliarderów rosyjskich kolekcjonowała jakiś rodzaj dzieł sztuki. Począwszy od roku 2010 renomowane domy aukcyjne, takie jak Sotheby’s, Chritie’s, czy Bonham’s organizują cykliczne maratony licytacyjne sztuki rosyjskiej - otworzyły również w Moskwie swoje przedstawicielstwa. Ego oraz alternatywne portfele inwestycyjne rosyjskich nuworyszy były w tym czasie dopieszczane - bez dwóch zdań. Kroki kolekcjonerskie Romana Abramovica pokazują w pełnej krasie dynamikę tych procesów. Co prawda kryzys finansowy spowodował niewielki zastój na rynkach, jednak rosyjscy kolekcjonerzy sztuki nadal prowadzili szerokie spektrum działań inwestycyjnych. Rynek rosyjskiej sztuki osiągnął w 2014 roku pułap 400 milionów dolarów obrotów. Jednocześnie, po konflikcie na Ukrainie mega-domy aukcyjne odnotowywały jedynie 30-50% sprzedaży wystawionych wolumenów artystów z Rosji. Wysokie pozostawały ceny - eksponaty zyskiwały rekordowe ceny młotkowe od 3 do 9 milionów dolarów. W sposób bezprecedensowy, rosyjski rynek sztuki pięknej oraz inwestycje w sztukę miały się w 2016 roku lepiej niż w czasach zapaści z 2008 r. To świadczy o dużej głębokości rynku oraz niesłabnącej koniunkturze, nawet jeśli podaż ledwo dogania popyt!


Słowo o działalności współczesnych artystów rosyjskich oraz podaży właśnie. Nieprawdą byłoby stwierdzenie, że sankcje polityczne i gospodarcze wynikające z działań Kremla w latach 2014-2018, nie miały na kulturę żadnego wpływu. Zdecydowanie ten obszar życia społeczeństwa spadł na drabinie priorytetów Władymira Putina, jednak znów to zamożni inwestorzy oraz działacze indywidualni dają zastrzyk działalności artystycznej. Znane są przypadki "odkurzania" lub poszukiwania skatalogowanych lecz nie zlokalizowanych prywatnych kolekcji dzieł sztuki. Takim właśnie samodzielnym aktywistą jest Roman Babichev, który zdołał przywrócić do rosyjskich zbiorów wielu artystów z lat 20. i 50. XX wieku. W szczególności są to nazwiska malarzy modernistów, którzy od czasów rewolucji bolszewickiej pozostawali pod jej pręgierzem, a jedynie wyjazd na Zachód i inspiracja awangardą dawały im swobodę twórczą. Działania Babicheva opisały wiosną 2019 oku największe portale artystyczne - stał się on inspiracją dla młodych rosyjskich artystów. Bankier Natalia Opaleva zgromadziła na tej samej zasadzie kilka tysięcy obrazów pozostających w letargu od lat 60. czy 80. Należy więc skonkludować, iż to inicjatywy oddolne - choć wyposażone w mega-kapitał - gwarantują utrzymywanie się rosyjskiego rynku sztuki na względnie wysokim poziomie obrotów handlowych oraz znaczenia estetycznego na świecie. Obecnie na rynku sztuki rosyjskiej dużym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się aukcje prywatnych kolekcji dzieł sztuki, jak rodzaj modelu kupna i sprzedaży.

 

FOKSAL 17 POLECA RÓWNIEŻ ARTYKUŁ:

  Impuls na rynku sztuki dzięki Generacji Y  


  

Kopiowanie oraz rozpowszechnianie treści umieszczonych na portalu internetowym "Galeria Sztuki Współczesnej Foksal 17" na domenie foksal17.pl, jest zabronione bez zgody Artcorp Sp. z o.o. © 2019. [Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.]

Kategorie